Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 10 2015

bractwosamopogardy
bractwosamopogardy
8651 fc81
Reposted fromneza neza viapersona-non-grata persona-non-grata
bractwosamopogardy
bractwosamopogardy
Moim praw­dzi­wym obo­wiązkiem jest oca­lić włas­ne marzenia.
— Arthur Schopenhauer
bractwosamopogardy
5136 8f7c 500
Wiersze o moim psychiatrze 2
bractwosamopogardy
bractwosamopogardy
Już nie wiem sam, ile potworów pod łóżkiem mam
i czy największy z nich nie pod a na łóżku śpi.
— niedopowieści
bractwosamopogardy
bractwosamopogardy
9867 f012 500
forever ugly
Reposted frompersona-non-grata persona-non-grata
bractwosamopogardy
Po prostu jest lato. Po prostu jest gorąco i wtedy w każdym otwiera się tunel potrzeb, wysyłanie serii żarliwych próśb, aby w twoim życiu stało się coś, co naprawdę zapamiętasz, i aby było rzeczywiste, dotykowe, z całą gamą zmysłów.
— Jakub Żulczyk
bractwosamopogardy
I nie po to mam serce, by mi pękało na środku pustej ulicy milionowego miasta.
— Jarosław Borszewicz
Reposted fromxalchemic xalchemic viapoezja poezja
bractwosamopogardy
Obiecywałam niebo
ale to nieprawda
bo ja cię w piekło powiodę
w czerwień - ból
— Halina Poświatowska
Reposted byjuszkanimfomankaatramentovvajestnamdzisiajsmutnomooncatdestructivesmefirwstanextractK8emilkashitsuriJosettefearoflovemadadreamflyingheartfalkowskaniekoniecznieomnie

July 05 2015

bractwosamopogardy
Jestem typem, który bardzo przeżywa to, że coś się nie uda, nie powiedzie, komuś się nie spodoba. Ja się tym mocno przejmuję, niestety. I z jednej strony potrafię np. kompletnie zapaść się w sobie, nie robić niczego, nie odzywać się – nawet do siebie – zamknąć się zupełnie, a z drugiej – daje mi to taką silną potrzebę udowodnienia, że jednak dam radę.
— Izabela Kuna
bractwosamopogardy
Reposted fromshakeme shakeme viainpassing inpassing
bractwosamopogardy
Będzie dobrze. Teraz będzie najtrudniej, a potem będzie już dobrze.
— Stephen King "Zielona Mila"
Reposted bymessinheadzatoreekjestnamdzisiajsmutnoalicexxxinyourheartniezwyklaszyypulapkazmarzenarizonadreaminyourheart

July 03 2015

bractwosamopogardy
Sparaliżował mnie fakt, że nie miałem absolutnie powodu, żeby się poruszać w jakimkolwiek kierunku.
— Vonnegut

July 01 2015

bractwosamopogardy

815/2015

Bolenie - Marcin Świetlicki

Zdrowy mężczyzna, piękny czwartek.
Chociaż z przyszłości spoglądają raki.
Zdrowy mężczyzna. Wypoczęty. Chociaż
nie spał tej nocy. W ścianę patrzył,
jakby chcąc jakiś ekran w ścianie umiejscowić.

On nie jest w miejscu, w którym dzisiaj miał być.
Patrzy przez okno, jakby chcąc za oknem
zobaczyć rozwiązanie, zanim wszystko się
samo rozwiąże. Rozwiązuje się
bezustannie. Rozwiązane armie.

I rozwiązane związki krwi.

Zdrowy mężczyzna, piękny czwartek.
Nie jestem w miejscu, w którym obiecałem
być, bowiem boli. Niewypowiedzianie
niewypowiedzianie boli. Nigdzie nie pojadę,
bo boli. I nie o szesnastej,
ani godzinę później. Bowiem boli. Nie odeślę i
nie odbędę. Gdyż boli. Będę zajęty czym innym
- boleniem. Bowiem boli. Nie przestanie i ja
nie przestanę. Bo nakręcam się.
I przeciwbóle gromadzę na później.

https://www.facebook.com/2015w365
Reposted fromavooid avooid viapoezja poezja
bractwosamopogardy

820/2015

Zasnąć już... - Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Zasnąć już!.... Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,
posępnych widzeń krynicą jest bez dna -
zasnąć już, skłonić na nirwany łono
głowę płonącą, bez miary zmęczoną...

Przepłynął przez nią strumień myśli długi,
a jedna była smutniejszą od drugiej,
a wszystkie były smutne bezlitośnie - -
chcę spać, choć wiem, że ciągu myśli dośnię...

Ha!... Tłum okropny mar ciśnie się białych,
w szatach zwalanych ziemią i zbutwiałych,
tańczą wokoło z szalonym pośpiechem,
szyderczym w twarz mi wybuchając śmiechem

Widok ich trupich czaszek mię przeraża,
dusi mię zgniła, wstrętna woń cmentarza,
a ten śmiech strasznej ironii się wwierca,
jak tępa śruba, w głąb mojego serca.

Tłoczą się ku mnie ohydną gromadą,
trupie swe ręce na czoło mi kładą
i spróchniałymi szczękami klekocą
najokropniejsze z wszystkich pytań: Po co!?...

https://www.facebook.com/2015w365
Reposted fromavooid avooid viapoezja poezja
bractwosamopogardy
- Szczęście to moje drugie imię - zapewnił niewyraźnie Rincewind. - Co prawda moje pierwsze imię to: Nie.
— Terry Prachett, "Ciekawe czasy"
bractwosamopogardy
Myślę, że byłbym najgorszym z możliwych psychiatrów, gdyż rozumiałbym każdego z moich pacjentów i przyznawałbym mu rację.
— Emil Cioran
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl